Image Slider

buhahaha!!!!!

11.03.2011
szyderczo zaśmiała się bebe, stając dziś w stroju ewy oko w oko z panną kapryśne oczko.
i właśnie dlatego mieszkasz w ciemnej kuchennej szafce!
i właśnie dlatego nie poświęcam ci więcej uwagi, niż te 2 minuty w każdy piątkowy poranek.
masz cyfrowe fiu bździu w głowie i tyle.
a ja mam za to czas.
cały czas na świecie.
a przynajmniej jeszcze 9 miesięcy.
bo to jest moja droga ROK chudego śledzia.
tak! ROK!
nie tydzień!
nie miesiąc!
ale cały rok!
i wcale mi się nie spieszy.
a kung fu panda jest ze mną!

69,1kg

(od zeszłego tygodnia spadek 0,4kg. od poniedziałku 0,9kg. wagi są gupie)

pozytywnie zakręcona

10.03.2011
od połowy lutego bebe jest silnie zakręcona.

zaczęło się od wiewióra, który nadepnął na bebeluszkową ambicję natychmiastowym nawiązaniem bliskiej przyjaźni z hula hupem. bebe nie może być gorsza. będąc jedyną podwórkową istotą niezdolną do tańca w diabelskim kole, bebe postanowiła stawić czoła traumatycznym przeżyciom z dzieciństwa. i chociaż przypominało to bardziej przysiady, niż gorący kubański taniec, to ambicja domagała się straconego honoru. z czasem kilkuminutowe doskoki przerodziły się w systematyczną pracę. sumiennie i po 5 minut każdego dnia.

potem przyszła obtulanka ze swoją spódnicą i wcięciem w talii. bebe jest podatna na wpływy. zwłaszcza pozytywne. pozazdrościła obtulance i puściła się w romans z pozytywką. systematyczność to klucz do niemal każdego sukcesu, więc pozytywkę podpięła pod hulanie i tak bebe zakręciła się już totalnie. kręciło się coraz lepiej, coraz szybciej, coraz dłużej...aż do dzisiaj! gdy nastąpił przełom!

proszę fok i śledzi bebe hulała bezustannie przez  bitych 8 minut! ani razu diabelskie koło nie dotknęło bruku! bebe wypina cycki do przodu! będą z niej ludzie!

co dowodzi faktu, że tak jak każdy może nauczyć się biegać, czego bebe jest najlepszym przykładem. tak każdy może nauczyć się wywijać rumbę w diabelskim kole.

howk!

bebeluchy bywają durne

7.03.2011
durny bebeluch wlazł wczoraj na wagę. o 0,5kg więcej niż w piątek. bezpowodnie.

i dobrze tak durnemu bebeluchowi!

szanujący się odchudzacz waży się tylko raz w tygodniu. bebeluchy w piątko-soboty. a nie, jak ta małolata, co drugi dzień albo i częściej. bo niby co? że ćwiczył ostatnio dużo i systematycznie? że poszedł spać o głodzie? i że kapryśnica szklana miała to wszystko zauważyć? psu na budę! niech się bebeluch uczy pokory. religia niskokaloryczna zakorzeniła się w bebeluchu bardziej niż przewidziano.  trudno to sformatować. potrzebne fakultety u wiewióra. bo odchudzanie to nie matematyka. gdyby była matematyką, to otyłość nie zbierałaby tłustego żniwa. jak zjesz kilo pączków to nie zmagazynujesz kilograma tłuszczu. zmagazynujesz może dwa albo i trzy. a może nic. czynników wpływających jest wiele. a bebeluch w tym roku ani jednego tłusto czwartkowego pączka nie pochłoną. naleśnika tubylczo wtorkowego też nie będzie! takie święta bebelucha nie dotyczą!co nie musi robić wrażenia na pannie szklane oczko.

poza tym co się bebeluchowi uwidziło z tym odchudzaniem? mógłby się w końcu odczepić od tej myśli! puścić ją wolno niech sobie pohasa na łąkach dla frustratów.


bebeluch w obcasach wygląda bosko? wygląda!
czerwona urodzinowa zmniejszyła galaktyki? zmniejszyła!
czerwona urodzinowa dopina się? dopina! (choć jeszcze na bezdechu...)
bebeluch czuje się lepiej? czuje się!
od ponad tygodnia nie było kompulsu? nie było!
insulina w normie? w normie!

no to czego się durny bebeluch stresuje?! że mu waga pokazuje cyferki nie pomyśli?! niech bebeluch dorośnie! i nie wymyśla! niech się uzbroi w cierpliwość! doceni co ma i robi swoje!

howk!

p.s.
czekoladzie i ciastkom śmierdzi spod pachy.

dialogi wewnętrzne

28.02.2011
rozmawiał bebeluszek z bebeluszkiem...

- ale jestem głodna!
- nic dziwnego! miałaś być w biurze do 15, a teraz już 17!
- ale tak się jakoś wciągnęłam. a takie wciągniecie zdarza mi się przecież rzadko......musiałam wykorzystać wenę.
- no dobra, ale musimy jeszcze w supermarkecie zrobić zakupy. a potem do domu i dostaniesz zupę z soczewicy.
- o rany.....no nie wiem czy wytrzymam. a może by tak kupić coś małego? na teraz?
- ale co? orzechy może?
- no.....może orzechy.....albo jakąś kanapkę....
- kanapek na tubylczym chlebie ci nie wolno!
- no ale jedna przecież nie zaszkodzi. taka y kurczakiem i serem....głodna jestem. poza tym dziś ostatni dzień lutego. od jutra zacznę się "tak naprawdę" odchudzać. co?
- no nie wiem....
- no proszę cię, to ostatni raz już tak. zaszalejmy! a może tak jakieś ciastko i dużą czekoladę!
- nie przesadzasz?
- no przecież to będzie ostatni raz! a potem ani dudu! nawet nie powącham!
- a to nie lepiej coś zdrowszego z listy, a co lubisz? może czekoladę 85% i orzechy brazylijskie. zjesz ile chcesz.
- w sumie masz rację. miałam się przecież wziąć w garść. poza tym, co ja powiem wiewiórowi ?że znowu się obżarłam?
- no właśnie, co z wiewiórem. tak się przecież dla ciebie starał! niby mu wszystko jedno co jesz, ale nie lubi jak się po tym źle czujesz.
- no dobra. to kupujemy czekoladę 85% i orzechy! duużo orzechów!


po wyjściu ze sklepu i z otwartą paczką orzechów w ręku....

- no i co ja robię? idę i jem te orzechy! ...mmm...ale przystojny ten pan co się właśnie uśmiechną!  widziałaś?!
- widziałam! nie przesadzaj. jesz bo jesteś głodna. orzechy są dozwolone. wszystko zatem gra.
- tak naprawdę to ja wcale nie chce tych orzechów!
- ????
- spakuje je! i nie będę jadła! o!
-.......
- .....ale yum yum'a* to bym zjadła.....
- no wiesz! myślałam, że skończyłyśmy ten temat!
- kupię tylko jednego! w piekarni po drodze! i będę się nim delektować! dzisiaj przecież ostatni dzień miesiąca!
- nie!
- tak! albo wiem! kupię trzy! bo jest wtedy taniej! najem się i już mi się potem nie będzie chciało! tak zrobię!
- a co z jutrzejszym ważeniem?
- nie zważę się! powiem dziewczynom, że zapomniałam! i w ogóle zapomnę o tym przez następny tydzień, to się nadwyżkę zrzuci! albo przejdę na dietę kapuścianą na 10 dni, to będzie spadek spektakularny i nikt nie zauważy tych ciastek!
- ....piekarnia zamknięta...
- kurde no! co za miasto, że wszystkie sklepy zamykają o 17:30?! ale Whiterose jest otwarte do 20! idziemy!
- czyli to już postanowione?
- tak!
- a może kup sobie dwa opakowania tzch yum yumów?
- ale po co? to już lepiej jedno yum - yumów i jedno czekolady!
- nie kup sobie dwa albo i trzy opakowania yum-yumów!
- ale ja wcale tyle nie chce!
- no kup sobie dużo! i najedz się!
- oszalałaś? przeciez nie dam rady dziś zjeść wszystkiego!
- no to zjesz jutro i pojutrze! będziesz jadła te ciastka kiedy będziesz chciała! do woli!
- .....
- wyobraź sobie cały talerz, ten duży biały w kolorowe kropki, pełen yum yumów na wyciągnięcie ręki! o każdej porze dnia i nocy!
- wiesz co?
- ?
- już mi się nie chce tych ciastek.
- ?
- nie są mi potrzebne.
- to co? zupa soczewicowa?
- tak! o już widać dom!


* Yam - Yamy produkują ciastka drożdżowe bez nadzienia o tej cudnej nazwie i nie wiedzieć czemu cudnym dla bebeluszkowego podniebienia smaku....choć tak naprawdę ta są to po prostu słodkie ulepy.

kupka z potencjałem

27.02.2011
plany pięcioletnie od zawsze wzbudzały w bebeluszku podziw. nie ze względu na treść i kontekst historyczny. ale ze względu na patetyzm nazwy! plan pięcioletni! to brzmi dumnie! i ma w sobie niezmierzone pokłady nadziei w pomyślny koniec! bebe też ma plan! nie aż tak dumny, jak pięcioletni, ale jednak plan. plan dwumiesięczny.

wiewiór zebrał bebeluszka do kupki. to trzeba docenić. wiewiór zadał sobie trudu ponadprzeciętnie. i nadal kocha i jest, i nie uciekł. choć wyjechał na spań wiele. a kupka jest zgrabna i ma potencjał. teraz kolej bebeluszka. weźmie się w garść i popłynie dalej! port docelowy: dobre samopoczucie! (a po cichutku jeszcze 4-5kg na minusiku)

plan obejmuje:
- żywienie motignackie, bo się sprawdziło. choć ubiegłotygodniowy eksperyment bebe zawaliła wczorajszego dnia, zapychając smutek samotności pączkami i inną czekoladą. tłusty czwartek tak jakby zaliczony z wyprzedzeniem.
- pozytywne zakręcenie, czyli systematyczną twisterową pozytywkę i hulanie na zawołanie!
- jazz dance i oczywiście zuuuuumba!
- i bieganie!

miał być półmaratonowy trening didka, ale bebe nie czuje się jeszcze na moralnych siłach...choć didek twierdzi, że bebe jest gotowa na trening do maratonu. bebe wzrośnie najpierw moralnie, a jak lato przyjdzie, to może zakupi pedometr i zastanowi się nad biegiem greckich listonoszy.

tymczasem będzie program autorski z naciskiem na poprawę przyspieszenia. bebeluszki z natury są długodystansowcami. ale prędkości rozwijają tylko silnie podświetlne. plan autorski oparty jest na typowym marszobiegu wydłużonym do godziny.bebe zamienia marsz na bieg w bebeluszkowym tempie, a bieg na ten, którym wyprzedzają ją inni bracia i siostry w bieganiu.ach! już za kilka tygodni bebe będzie  jak ta antylopa po wyspowych kałużach śmigać! i kupi sobie najprawdziwsze gatki do biegania z jakimś mega modnym paskiem! i będzie jak z reklamy butów sportowych! a co!

a w ramach planu, przewidziano też ablucje duchowe:
- nadrabianie luk czytelniczych
- słowotwórstwo na życzenie haanyzki
- rękodzielnictwo typowe i mniej
- kooperatywne kreacje z didkiem i paproszkolandią
- no i oczywiście wiekopomne dzieło naukowe w silnej fazie empirycznej!

a za wiele spań, wiewiór ujrzy bebeluszka! i ten bebeluszek będzie taaaaaaki chudy! i będzie się taaaaaaak dobrze czuł! a co!

wiewiór

26.02.2011
pojechał.

na spań wiele. przynajmniej 60. w każdym razie duuuuużo.
bebe przyzwyczaja się dziś do ciszy.
a jutro?
jutro będzie już normalniej.

skandal

21.02.2011
bebe ma hula hop od roku.
w porywach natchnienia zakręci nim najwyżej 30 sekund.
wiewiór jest u bebe od 1,5 tygodnia.
i umie już kręcić trzy minuty bez ustanku!
nie dość tego, wygląda przy tym bardzo seksownie.
zarzucając co chwila biodrem w górę.
bebe jest zawstydzona.
ale już od podstawówki tkwiła na szarym końcu dziecięcych zabaw.
na każdym w-fie przełykając upokorzenie tych, których nikt nie chce wziąć do drużyny.
bebe jest zazdrosna.
też by chciała móc oglądać star tek rzeźbiąc rynienkę w talii.
wyciągnęła zatem poi z szafy.
chociaż w tym jest lepsza od wiewióra.
ale przede wszystkim, bebe jest duma.
bo fajny ten wiewiór.
a co!

Auto Post Signature

Auto Post  Signature